Praktyczne porady naszych ekspertów

Sposoby mierzenia wilgotności podłoża

Wykonawcy (nie tylko parkieciarze) preferują rozwiązania proste, szybkie i skuteczne. Niestety, jeżeli rozmawiamy o pomiarze wilgotności podłoża szybkość i prostota nie zawsze idzie w parze z dokładnością. Najrzetelniej oddają stan faktyczny badania laboratoryjne - które co tu dużo mówić są i czasochłonne i dość skomplikowane. Przykładem niech będzie metoda suszarkowo-wagowa. Po przeciwnej stronie skali znajdują się bezinwazyjne wskaźniki elektroniczne, które są szybkie i wygodne, niestety z różnych względów często nieprecyzyjne. Powodem tego stanu rzeczy jest zakłócanie ich pola elektromagnetycznego przez takie przedmioty znajdujące się w posadzce jak zbrojenie, przewody elektryczne, ogrzewanie podłogowe itd. Dlatego też moim zdaniem wypadkową tych obu sposobów pomiaru jest metoda CM.

Jej zaletami są:

- dokładność pomiaru

- możliwość sporządzenia protokołu

- przy okazji sprawdzenia jakości posadzki tzn. jej wytrzymałości, jednorodności oraz grubości

Wadą jest to, iż jest to metoda inwazyjna i jednak trochę trzeba się "nastukać", aby potrzebną próbkę uzyskać. Marnym pocieszeniem może być jednak fakt , że większość posadzek, z którymi mamy do czynienia stanowi marnego przeciwnika dla młotka i przecinaka. Szkoda. Kolejnym utrudnieniem może być istnienie w badanym podłożu wszelkiego rodzaju instalacji, których nie udało się zlokalizować i podczas robienia odkuwki można je niechcący uszkodzić.

Z moich obserwacji wynika, że większość parkieciarzy których znam podziela moje zdanie co do wyboru sposobu pomiaru wilgotności posadzki (CM-ka), stosując również pewną kombinację przyrządów do pomiaru. Badają mianowicie wpierw podłoże urządzeniem elektronicznym, a następnie gdy zostanie określona strefa najbardziej niekorzystna, z tego miejsca pobierają próbkę do badania CM. I wszyscy śpią spokojnie.

Autor: Bartosz Grygorowicz, kierownik sprzedaży Polska Zachodnia


Usuwanie starej wykładziny

WOLFF Extra-Stripper

WOLFF Extra-Stripper

Usuwanie starych okładzin podłogowych wiąże się z wieloma problemami, na które możemy się natknąć. Jeżeli do przyklejenia wykładziny posłużył odpowiedni klej, a nie środek przylepcowy (który daje się usunąć po oderwaniu wykładziny zwykłą wodą), może się okazać, że stanęliśmy przed nie lada wyzwaniem. Częstymi problemami są:

  • Wykładzina, która z racji swojej jakości/konstrukcji/wieku nie bardzo chce się poddać omawianemu zabiegowi i zamiast odchodzić znacznymi kawałkami łamie się, pęka lub rozwarstwia.
  • Klej, którego receptura jest tak skomponowana, żeby po prostu kleił i niestety nie ma środka, który potrafiłby to zmienić.
  • Odpowiednio przygotowane podłoże (szlifowanie, odkurzanie, gruntowanie itp.) 

Najgorzej usuwa się kiepską wykładzinę z dobrego podłoża, a najlepiej dobrą wykładzinę z kiepskiego podłoża.

Są dwie metody usuwania wykładzin. Pierwsza jest ręczna i odpowiednia do małych powierzchni.  Wykładzinę należy ponacinać nożem na paski o szerokości ok. 10 cm i chwytając za początek takiego pasa ( np. używając chwytaków ) - oderwać, mając nadzieję, że spoina klejowa nie wytrzyma (dobrze) lub podłoże (nie dobrze– trzeba będzie potem naprawiać), a nie wykładzina.


Jak sprawdzić jakość podłoża?

Przy sprawdzaniu jakości podłoża należy wziąć pod uwagę jego trzy najważniejsze dla nas parametry: równość, wilgotność i wytrzymałość.

Jakość podłoża powinien sprawdzać zawsze fachowiec. Bardzo ważne jest w tym przypadku jego doświadczenie, dlatego warto zwrócić uwagę na to, jak specjalista będzie to podłoże oceniał, co będzie brał pod uwagę i jakich przyrządów tym celu będzie używał.

Równość podłoża ocenia się sprawdzając jego rzędne wysokościowe. Generalnie podłoże powinno być równe, jednak dopuszcza się na powierzchni dwóch metrów dwa milimetry odchyłu. Należy pamiętać, że im większy element będzie montowany, tym równość podłoża odgrywać będzie ważniejszą rolę. Drobne nierówności pomoże zatuszować także spoina klejowa jednak należy pamiętać, że do tego celu służą przede wszystkim masy naprawcze oraz niwelujące.

Drugim elementem, który należy sprawdzić jest wilgotność podłoża. Można tego dokonać za pomocą wskaźników (zwykle są to urządzenia elektroniczne) i mierników. Istnieją również metody laboratoryjne. Wskaźniki elektroniczne mają tę wadę, że nie rozróżniają różnych elementów w podłożu – np. zbrojenia czy rurek z wodą przy ogrzewaniu podłogowym. Gdy taki element pojawi się w badanym obszarze, wskaźnik pokaże zafałszowany wynik.

Najbardziej znanym miernikiem jest metoda CM (zwana także metodą karbidową) – odkuwa się w określonym miejscu jastrych z połowy grubości i bada jego wilgotność. Dodatkową zaletą tej metody jest to, że przy odkuwaniu próbki potrzebnej do przeprowadzenia pomiaru badamy jeszcze dwa często kluczowe parametry naszego podłoża, czyli jego grubość oraz jednorodność. Najlepiej połączyć te dwie metody: wskaźnikową i miernikową, np. elektronicznym wskaźnikiem sprawdzić, gdzie jest najbardziej niekorzystny wyniki i później w tym miejscu zrobić odkuwkę do metody CM.

Ostatnim, ważnym parametrem jest wytrzymałość podłoża. Nas interesują konkretnie dwa rodzaje wytrzymałości: na ściskanie oraz na ścinanie. W przypadku drewna najważniejsza jest wytrzymałość na ścinanie, ponieważ to siły ścinające generuje element drewniany, choć obie te wytrzymałości są ze sobą poniekąd powiązane, więc zwykle jeśli podłoże ma odpowiednią wytrzymałość na ściskanie (mniej więcej 25-30 MPa), ma też dobrą wytrzymałość na ścinanie (choć niestety nie zawsze).

Warto niemniej zmierzyć wytrzymałość na ścinanie osobno. Pomiaru dokonuje się za pomocą urządzenia o nazwie PressoMess. Wynik otrzymujemy w N/mm2. Pomocne jest także urządzenie o potocznej nazwie ri-ri –jest to jedna z najbardziej popularnych i najszybszych metod, która sprawdza twardość powierzchniową podłoża.

Powracam jednak do początku wypowiedzi, nie ma jednak nic bardziej niezastąpionego jak parkieciarz ze swoją wieloletnią praktyką, który potrafi z otrzymanych wyników pomiarów wyciągnąć odpowiednie wnioski . No bo czym było by samo urządzenie do zdjęć RTG bez lekarza radiologa potrafiącego te wszystkie ciemne i jasne plamki zdiagnozować.

 Autor: Bartosz Grygorowicz, kierownik sprzedaży Polska Zachodnia


Jak usunąć subit z posadzki?

Tarcza skrawająca marki WOLFF

Tarcza skrawająca marki WOLFF

Bardzo często spotykamy się z problemem w postaci subitu na podłożu. Problemem dlatego iż, po pierwsze, zawiera on szereg substancji szkodliwych dla organizmu (m.in. benzopiren), a po drugie, jest dość kłopotliwy jeżeli chodzi o jego mechaniczne usunięcie.

Stosując metodę: papier 36 + jednotarczówka nie uzyskamy wiele, gdyż rozgrzany poprzez tarcie subit zakleja nam momentalnie papier, rozmazuje się po podłożu oraz wydziela w przyspieszonym tempie swoje toksyczne składniki.

Receptą może być zastosowanie specjalnej tarczy skrawającej z oferty firmy WOLFF, której przystosowane do tego noże o szerokości 1 cm "ścinają" warstwę pozostawionego lepiszcza nie powodując tarcia, a co za tym idzie jego rozgrzewania się.

Pomimo użycia takiej tarczy apeluję o używanie podczas tego typu prac ochrony w postaci specjalnej maski oraz okularów ochronnych.

Autor: Bartosz Grygorowicz, kierownik sprzedaży Polska Zachodnia